
Karmienie nie omija kontekstu emocjonalnego. Rodzice, karmiąc swoje dzieci, wywołują skojarzenia i postawy wobec jedzenia. Naturalne jest zainteresowanie rodzica tym, by dziecko jadło dużo wartościowych produktów. Wielu jednak lekceważy sygnały wysyłane przez dziecko, w tym sygnały głodu, sytości lub preferencji smakowych. To staje się przyczyną problemów z niejadkostwem, objadaniem się lub jedzeniem tylko kilku potraw.
Oto, co wykazały badania i obserwacje nawyków żywieniowych u dzieci, które były karmione bez nadmiernej kontroli, w sposób szanujące ich naturalne potrzeby:
Wszystkie dzieci chcą jeść.
Dzieci potrafią same prawidłowo regulować ilość spożywanego jedzenia na podstawie wewnętrznych sygnałów, takich jak poczucie głodu, apetytu i sytości. Kiedy nie są nadmiernie sterowane, instynktownie będą jadły to, co dla nich najlepsze i w sposób dla nich najlepszy.
Większość dzieci zjada nową potrawę po 10-15 podejściach. Na nowości reagują nieufnie i akceptują je z czasem i w miarę doświadczenia. Preferencje smakowe dzieci między 2. a 8. r.ż. są podobne - nie powinno się ograniczać dzieciom dostępu do różnych potraw z uwagi na to, że są za małe.
Dorośli jedzą po trochę wszystkiego, bo zapłacili za jedzenie i wierzą, że tak jest zdrowo. Jednak te argumenty zupełnie nie przemawiają do dzieci - dzieci jedzą to, na co mają ochotę. Jednego dnia jedną, dwie rzeczy, następnego - coś zupełnie innego lub to samo, zaś dnia następnego stwierdzają, że nie lubią bananów, choć jadły je przez trzy dni po dwa naraz. Rodziców to denerwuje, ale dzieciom zupełnie nie szkodzi.
Większość dzieci nie spożywa pełnowartościowych (tj. zawierających wszelkie niezbędne składniki odżywcze) 3-5 posiłków każdego dnia, ale ich dieta równoważy się zwykle w okresie tygodnia. Nie ma określonych potraw i produktów, które są ważne dla zdrowia. Istotne jest spożywanie składników z różnych grup pokarmowych. Wiele produktów znajduje się na tym samym poziomie piramidy żywienia, często nawet w tej samej grupie, więc nie panikujmy, jeśli dziecko nie je szpinaku i brokułów, jeśli je jabłka i pomidory.
Rodzice mogą tylko wspomagać lub zaburzać naturalną zdolność dzieci do prawidłowego odżywiania się i akceptowania nowych potraw. Dzieci, które są zmuszane, zabawiane, namawiane i manipulowane, by jadły, zwykle zniechęcają się do jedzenia i unikają go, gdy tylko mogą. Natomiast te, którym jedzenie jest ograniczane, zwykle stają się nadmiernie nim zaabsorbowane, jakby się bały, że niedługo przyjdzie im głodować.
Warto zwrócić uwagę na to, że większość dorosłych ogranicza sobie jedzenie lub reguluje sztywno to, co i kiedy powinni jeść, ignorując jednocześnie sygnały wewnętrzne. Ponieważ nie potrafią kontrolować swojego jedzenia (tj. jedzą nieregularnie, objadają się lub nie jedzą określonych, tzw. wartościowych produktów), pojawia się u nich lęk, który często jest odczuwany jako niekontrolowanie niczego. Lęk ten (zwykle nieświadomy) zazwyczaj objawia się w potrzebie nadmiernego kontrolowania jedzenia dzieci (co jest łatwiejsze niż kontrolowanie własnego jedzenia).
Badania przeprowadzone wśród rodzin osób, które zachorowały na zaburzenia odżywania typu anoreksja czy bulimia, jak i wśród samych chorych wskazały na kilka prawidłowości, które pojawiały się w stylu karmienia i stosunku do jedzenia: jedzenie i karmienie nie było naturalnym zachowaniem, mającym na celu zaspokojenie potrzeby, ale sposobem na kontrolowanie, okazywanie przewagi, dowodem na miłość i posłuszeństwo. Odżywianie się pozbawione było jednego z ważniejszych praw - prawa wyboru tego co, ile, kiedy, jak i gdzie można jeść.
Efekt - całkowita odmowa jedzenia lub jedzenie ponad miarę, prowadzące do wyniszczenia lub otyłości.
Wyniki te podpowiadają bardzo prostą i skuteczną zasadę karmienia dzieci:
Rodzic jest odpowiedzialny za to co, kiedy i gdzie dziecko je, a dziecko odpowiada za to, czy i ile zje.
Rodzic odpowiada za to, co dziecko dostaje do jedzenia (biorąc pod uwagę również preferencje dziecka i wszystko to, co wie o prawidłowościach jedzenia przez dzieci) i za sposób jego podania, a więc robi zakupy i planuje, co w danym dniu podczas posiłku będzie się w domu jadło i gdzie. Dopiero po szeregu tych decyzji dziecko spośród podanego mu jedzenia wybiera to, co chce w danej chwili jeść (jeśli w ogóle) i ile.
Nietrudno pokusić się o stwierdzenie, że baby-led weaning, odżywianie się oparte od najwcześniejszych miesięcy życia na możliwości wyboru, intuicji, naturalnych sygnałach płynących z organizmu, stanowi idealną podstawę do prawidłowego funkcjonowania w starszych latach.
BLW jest profilaktyką problemów z jedzeniem - zarówno tych okresowych, jak i tych, które stają się chorobą.