rozpowszechniony wśród niemowląt odgłos paszczą
rozpoczynający się głoską "a" przy otworzeniu
paszczy, kończący głoską "m" przy jej zatrzaśnięciu
za jedzeniem; czasem wypowiadany ciągiem
i mylnie brany za "mama"
pierwsza forma „nie, dziękuję”, rzadko rozumiana,
bywa odbierana bardzo osobiście jako jednoznaczna
i definitywna ocena dania; „błee” może być wstępem
do poważnego przewlekłego konfliktu rodzinnego
zbrojnego w łyżki, widelce oraz inne atrybuty władzy
akcesorium przydatne do praktykowania retro-BLW,
w duchu naszych pradziadów i prababek,
powoli wraca do łask; trudna do znalezienia
w domach, w których na śniadanie jada się
owsiankę lub jaglankę (zob. Jaglanka, Owsianka)
codzienna relaksująca aktywność ludzi, która czyni ich
wszystkich równymi, jednak najpierw jest popularnym
tematem rozmów (kupa niemowląt), potem staje się
tabu (kupa dorosłych); obserwując ją, można
odtworzyć całodzienne menu dziecięcia
z punktu widzenia językowego i przedrostek,
i osobne słowo, z punktu widzenia kulturowego
styl życia, bardzo ważny przy BLW; jeśli coś
nie jest eko, znaczy, że nie ma prawa istnieć
pojęcie związane z mrożeniem w niskich
temperaturach i podgrzewaniem w zabójczych
kuchenkach mikrofalowych; łączy się też
z sensem życia: z unikania fast foodu
można uczynić sens swojego istnienia
wypromowany w mediach bliskościowych
sygnał do rozpoczęcia jedzenia; najczęściej
ignorowany, bo jak tu niby nie jeść, gdy
przecież już najwyższy czas na jedzenie
albo mamusia się taaak napracowała?